Władcy bez władzy.

Odchodzą na wieczność ludzie historii, pomruk zamykanych wiek z trumien słychać  dosyć znamiennie. Wraz z nimi odchodzą stare podziały, z ich pożegnaniem pojawia się  niepokój i złowieszcza cisza, która jest symbolicznie wyczuwalna szczególnie  przed burzą. powoli się nad naszymi głowami zbiera.

Chmury oto obraz pojawiających się zapowiedzi-niestety   zbierają się nad nami  od dawna, wydawało się wszystkim ,że jesteśmy na tyle  silni albo jesteśmy przygotowani. Mamy to  wielkie przygotowanie do reprezentowania interesów  wszystkich narodów!- jednak nie można zastąpić wykształcenia  z porządnym doświadczeniem w negocjacjach albo zwykłych przewidywań nie można zastąpić zwykłymi przypuszczeniami ;…że mamy farta to może się  teraz udać, dla tego warto wejść w taki projekt , który jest dla wszystkich pewną gwarancją bezpieczeństwa a nie strachu? W świecie zagościła zwykła nie przejrzysta  prowizorka, która co i raz zastępuje strategie polityczne,  na których do tej pory przez wiele lat budowane były podwaliny dyplomatycznych  zmagań, w  poszczególnych regionach mapy geopolitycznej, zjawiskiem które musi nas wszystkich otrzeźwić powoli staję się sytuacja  dosyć groźna, jaka ma coraz bardziej wyraźny rys w miejscach z których nadal  czerpiemy wszyscy wielkimi garściami, to Bliski Wschód, oraz Daleki Wschód.

Nie można  odgradzać się od tych regionów, nie wspierając wszystkimi siłami każdego kto chciałby  zerwać z dotychczasowymi  złymi politycznymi więzami, przy tym nawet kiedy jakiekolwiek kontury zależności współpracy czy możliwego porozumienia, w walce z terroryzmem przyniosły by w końcu efekty widoczne szczególnie w krajach pogrążonych wojną . Przy wyborczych starciach na terenie  Europy  mocno śledzone były wydarzenia tragiczne w skutkach m.in w Wielkiej Brytanii, tymczasem w regionie najbardziej zmasowanym w  ataki i tragiczne działania nikt nawet nie zająknął się gdy się okazało,że   tylko w jednym tygodniu pozbawiły życia setek osób tam na miejscu, ich śmierć wybrzmiewa i  cisza. Jesteśmy bezsilni , głusi, odizolowani . Mówi się wręcz, powtarzane jest nagminnie ,że to jedyna droga do uratowania wartości uniwersalnych z jakimi wchodzimy w XXI wiek.

  Europa i Świat wspólnie podejmują zmagania po to by,   należało się  wszystkim bez wyjątku tu  niezbywalne prawo najważniejsze  o jakie człowiek od wieków bił się i przelewał krew na wszystkich kontynentach -  to Prawa Człowieka  bycie wolnym na każdym skrawku ziemi w naszym  Świecie , by były zapewnione najważniejsze  prawa do życia egzystencji  jesteśmy to sobie winni .

Pozbawiani  ich w danym czasie  jesteśmy  ludźmi?-chyba tak, lecz ubogimi tak zwyczajnie bez lęku o przyszłość naszych dzieci, pogrążeni we własnych troskach , mówi się wręcz że takie działanie czynią nas bardziej zmotywowanymi i wolnymi dla własnych wyłącznie interesów  nakierowanych na siebie . To jest ironia z jaką świat polityki sobie dzisiaj absolutnie nie radzi. Stanowi o tym kolejna rezolucja  w organizacjach zarówno naszych tu w Europie jak na forum   międzynarodowym wydźwięk jest tak słaby, wręcz jakby zbyteczny i niepotrzebny. Zmieniło się podejście politycznych wartości w oczekiwaniu poszczególnych polityków w odzyskiwaniu swojego promowania władzy jako wartości w tworzeniu politycznych wizji, one przestały zaskakiwać stały się niespokojnymi omami w otoczce strachu skierowanej na   poszczególnej grupy społeczne to pozwala  na opanowanie każdego szczebla w dążeniu do przewodzenia niezależnie od późniejszych następstw czy konsekwencji . To są odczucia które wbrew zapowiedzi i przewidywaniom zawitały  do domostw starych demokracji, do tej pory nienaruszonych stabilnych  z  władzą  podejmowaną bez żadnej destabilizacji. W jej uporczywym  patologicznym pomruku jej   polityczna nowa generacja jest najmniej oczekiwanym rozwiązaniem, pojawia się dodatkowo groźniejsza i bardziej mocno nie stabilna próba budowania  kolejnego gabinetu wprowadzającego do nowych kolejnych  rządów np. w Wielkiej Brytanii   demokratyczne ugrupowanie Unitów z Irlandii Północnej, a może jak się nie dogadają to może  Ulsterska Partia  Unitów z Irlandii Północnej, też się nada  niby to zwykła prosta układanka  przyszłej pani Premier by utrzymać wpływy, jednak już tylko sama zapowiedź koalicji może uwikłać  w kolejne  wybory m.in w trakcie fiaska w negocjacjach  pomiędzy brytyjskim ministrem d/s Irlandii Północ przy takich politycznych zawijasach , będzie trzeba na nowo je rozpisać.Innymi rozłamami  jakie ukazują się na  mapach politycznych  stanowią one dalsze potwierdzenia, o tym jak bardzo rozchwiany atlas  na mapach wyborczych jest odgrodzony od dotychczasowych zasad, z którymi dobrowolnie  i bez żadnych powolnych destrukcji życia społecznego np; w Japonii czy na Półwyspie Koreańskim powolnie odchodzą stare podziały po to by. na polu pojawiły się odłamy  czy nowe partie populistyczne  bez właściwie żadnego zaplecza , partie jednego polityka , jednego  populistycznego tematu. Władza wyrasta  od jakiegoś czasu na podłożu strachu.  

Czysta kalkulacja i chęć  uspokojenia w dalszym  czasie  nastrojów lęku, powoli może wybudzić  ekstremistyczne do tej pory uśpione ugrupowania, zbudowane z najbardziej niedopuszczalnych praktykach skierowanego wobec naruszania  Praw Człowieka , przykład  z nie tak dawna w Irlandii Północnej podczas próby uśpienia konfliktów jakie narastały by ujawnić się nagle ze zdwojoną siłą. Błędy te  wtedy popełnione przez  Premier  Margaret Thatcher określane zostały  jako tzw miękka siła  dyplomacji,to niestety mamy na powrót – ona  powraca  i mamy na wyciągnięcie ręki  jej nowe odsłony, kiedy  pojawić się mogą  przy usilnym   formułowania  nowego rządu po nieudanych wyborach wiadomo to teraz  w wielu przypadkach, stał się wiodący i  główny temat jak przetrwać.To z tej inicjatywy zrodził się pomysł  administracji  Prezydenta Trumpa  jak  ominąć przenikliwie dobijający się do drzwi Białego Domu strach podejmowanych kolejnych przesłuchań, po tym gdy w niecodziennych okolicznościach  pożegnano się z szefem FBI Panem J Comey’m po tym gdy zeznał w Senacie  w sprawie powiązań  czy powstania samych zarzutów  o kontakty  sztabu wyborczego  obecnego Prezydenta   ze stroną rosyjską . Te zarzuty spowodowały,że opozycja Demokraci, zaczęli się domagać by powołano specjalnego prokuratora, po to by nawet postawić w ostatnim czasie w stan oskarżenia   Prezydenta USA.  Strach  jest tu głównym czynnikiem , który staje się powoli  częstym  doradcą w trudnych decyzjach na , które trudniej  udziela się odpowiedzi-   raczej są  powodowane stratą cierpliwości do politycznych łamigłówek w działaniach, a   w dalszych staraniach   po to pojawiły się pierwsze symptomy rozwiązań, z których już krok do konfliktów na różnych poziomach. Chyba od dawien dawna na linii Berlin – Waszyngton czy Paryż -Waszyngton  nie było tak źle w stosunkach dyplomatycznych nawet na szczeblu niższym. To Hamburg odmówił gościny i określił wizytę  w osobie Prezydenta USA jako persona non grata , kto by przypuszczał jeszcze kilka miesięcy temu ,że  G-20  to w ocenie większości polityków państw najbardziej rozwiniętych teak prowadzona polityczna  hegemonia z , której poza niepewnymi ocenami i miękką dyplomacją ujawni się strach wynikający z braku właściwej oceny i dojrzałości politycznej?

Uznane po raz kolejny  jako dążenie cywilizacyjne  ludzkości po   osiągnięciach naukowych,  teraz są niczym  wobec światopoglądowego podziału  świata na „wrogów „i „przyjaciół „. Możemy o sobie powiedzieć ,że jesteśmy w grupie liderów , którym się wydaje ,że izolacjonizm  to działanie na pograniczu  interpretacji zaszczytów i  najbardziej odpowiednia zasada w głoszeniu poglądów politycznych w ocenie teraźniejszości jako jedynej z powodzeniem obranej drogi tzw suchej stopy! Tym bardziej nie jest zrozumiałe dla pozostałych dlaczego  kultywowanie wierności i posłuszeństwa idei , której podstawowe zasady odbiegają od europejskich nurtów skierowanych w jeszcze większym dostrzeganiu jednostki jako prawnie obligującej do obowiązkowego przestrzegania Karty Praw Człowieka w szeroko rozumianym przekroju. To nie ma związku z najważniejszymi  prawami dla których docelowo Europa zmieniła właściwie cały pakiet by państwa najbardziej  narażone na napływ uchodźców nie były osamotnione w przyjmowaniu ich do obozów przejściowych. Pomijanie tego tematu przez państwa grupy V4nie kończy tematu bo co i raz wyłania się z  fal śródziemnomorskich   prawo do tego aby zaprzestano ucisku  i wyzysku  innych dla których uznano ,że  mniej wartościowe społeczeństwo      może być poddane pod presje tych bardziej rozwiniętych. Taka dyplomacja jest złowieszcza i trudna do akceptacji , szczególnie w państwach  , których zaangażowanie w  odbudowywaniu wartości  wybierania drogi na , której  nie ma  siły dominującej jest dla  miękkiej dyplomacji  przeszkodą w tworzeniu iluzji zagrożenia w budowania strachu  na dłuższy czas,po to by ograniczyć wpływy zbudowane na prawdziwym obrazie  nurtu kierowania przez  elity władzy   dominującej siły z której można będzie zbudować realny przyszły pomost pomiędzy zrujnowanym wschodem i bardzo  mocno przyspieszającym  zachodem. Różnice jakie dziś zaczynają ciążyć nie sposób zamieść  lub wygumkować, w toczących się dyskusjach  na tematy , które co i raz pojawiają się kiedy trzeba zażegnać kolejny spór, o przydział miejsc relokacji uchodźców czy  negocjacji w sprawie  twardego wyjścia w trakcie Brexitu . To tylko namiastka równych szans  niezależnie od budowanych możliwości kolejno powstałych wewnętrznych ścisłych politycznie  powiązań, na wysokości Między -morza czy Trój -morza. Takie wyrwy mogą być wkrótce  pewnego rodzaju przyrzeczeniem ,z którego o wiele trudniej będzie się wychodzić niż  było one  samym mottem przy wejściu w formie deklaracji związanych z  uczestniczeniem  wojskowym w obronie  granic państw odległych od linii , która po wojnie stabilizowała faktyczny  graniczący podział na dwie strefy wpływów. Odbezpieczenie i zamazywanie ich nie spójnymi deklaracjami, musi w krótkim czasie wywołać chaos  i to w obszarach , w których konflikt kipi od dawna i potrzebne jest zarzewie  jakiekolwiek, tym może stać się Kosowo czy Serbia . Obawiam się ,że nie ma już odwrotu od działań bardziej  prowadzących do odwrócenia uwagi od głównego współwinnego całego zamieszania,jego  powiązań bardziej ukrytych na poziomie  relacji politycznego wspierania z możliwościami współpracy jeszcze bardziej pokrętnej wymijającej odpowiedzi na to kto tu ma racje, gdy w  trakcie dochodzenia ujawniane są wątki szpiegowskie czy może bardziej rozpracowywanie  mocy obronnych . Wynurzenia  z jakimi  tu powracam przypominają nam  okres z przed 30 czy może nawet 40 lat  kiedy spokój w bliskim i dalszym  obszarze stawał się czynnikiem nie wymiernym lecz  obligatoryjnie niezbędnym . Władza   nie posiadająca umocowania tworzy ustępstwa w sprawowaniu jej przez władców . To w dalszych jej  działaniach  sankcjonuje zakazy od których krok do  oficjalnego układu dopuszczenia   tzw zamkniętych obszarów   uwięzionych , dla których mniej praw i mniej wolności . Tchnie taki obraz od razu grozą .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>