Prasowy i medialny krzyk o odartej naszej demokracji.

Bunt na pokładzie krzyczy władza, kto tu ma skakać  w mroczną toń!

Milczeć nam teraz trzeba, nie przeszkadzać tak milczeć trzeba ! 

Buntownik od wieków w oczach każdej  władzy-to bandzior  i bandyta.

Nikt nie zawoła rewolucjonista- to był  ktoś, a to być może czasy gdzie rewolucja rodzić może swoje dzieci?Oczy pobladłe  mamy coraz bardziej, stawiani częściej niż bywało wcześniej przed oblicze innych, jako nieludzcy i bezduszni oszołomi , jesteśmy teraz w wyobraźni władzy ich trudem i mozolnym czynem przy   wytapianiu  z tego co wymyślą i zamienią w kłamstwa ,którymi karmi się ich propaganda, jakiej szukali  wśród innych od dawna.

Paradoksalnie  staliśmy się  ku ich  uciesze, odstępstwem od ich wdzięcznej i czystej ideologii,powierzchownego życia  dla wybranej kasty -twórczego i pogodnego losu, usłanego propagandą sukcesu i udanych łowów dla wielu.

 Milczeć  nam teraz trzeba, nie przeszkadzać, tak milczeć nam trzeba!

Każdego dnia po tym codziennym ogarnięciu siebie, wychodzimy na przeciw propagandzie i sztuczkom , jakie serwuje nam teraz IV władza .Myślimy sobie warto być niezależnym, odgrodzonym od tego złowrogiego świata, politycznych gierek i utarczek  ludzi o bezwzględnej i podłej twarzy. Ogarniętych  chciwym i łapczywym  planem,  by zdobyć  najważniejszy  temat, ich trampolina do lepszego świata . Po trupach po zniewolonych ,kalekich obolałych z życia  wyrwanych kontekstów . Zbudowanych na piramidach niedomówień i kłamstwie, z którego już krok do spisków i propagandy  wymyślnych podkopanych dołków ,do których gdy tylko zechcą wpada każdy jak śliwka w kompot. Co było jeszcze kilka miesięcy temu, przestało być ważne  teraz z racji nie dawno nowych utarczek skierowanych niby na siebie ,ostatecznie na suwerena  , zwykłych ludzi. Teraz jesteśmy już w świecie  społecznego wydania  praxis. To znaczy społecznej realizacji i społecznej destrukcji. To czego jest więcej w naszym codziennym życiu , zawdzięczamy zdegenerowanym i niedouczonym rzeszom  gruntownie pozbawionych,zarówno samorealizacji poszczególnych doradców rządzących  polityków, przy tym  co i w jaki sposób starają się oddać na zewnątrz może świadczyć, to co w ich możliwych do rozpoznania sytuacjach np; fałszywych czy prawdziwych, jest tych pierwszych więcej, wówczas przy tzw; sprawdzalności oraz możliwych przewidywaniach jak władza oszukuje, albo  czyni  tyle, aby były one  doprowadzone do takiego stanu , w których na koniec znajdą się i będą w  takimi realizowane , aby wreszcie można było się pochwalić przed  wszystkimi, jacy są  przekonywujący ,że owe przewidywania były konieczne wręcz niezbędne. Przykładów można mnożyć tysiące, są wymyślane  codzienne, w ich rozumieniu są po to by się wykazać przed najważniejszą władzą , od tego liczy się byt w przyszłych roszadach. Przykład  podpis ministra w związku z oddaniem  do dyspozycji wojewody  stołecznym  placem , a tam na nim zamontowany jest m.in Pomnik Nieznanego Żołnierza, trzeba powiedzieć ,że takie działanie od razu wyzwala liczne  pytania , dlaczego zaraz taki plac, komu  on właściwie służy, jak jest z nim związana historia i kto właściwie rządzi teraz  tym i innymi placami w Polsce? Od tego należy  zadawanie pytań   na niedopowiedziane do tej pory plany tej partii w rządzeniu i dysponowanie zasobami. W tym krótkim  oddziaływaniu na ludzkie odruchy niezależnie czy jest to człowiek , który ostatnio na tym placu wyraźnie zaznaczył swoją wolność , niestety nie dokończył jej dzieła , tymczasem jej zwierzchnik i nadzorca  w lęku przed utratą własnej wolności do apanaży i  bezmiaru przywilejów dostępnymi i znanymi tylko sobie  środkami, uczynił siebie jako następcę ,przyznając jej grunty dobrowolnie  dysponując- oczywiście podkreślając czego broni i komu to ma służyć, zostawił za sobą lęk i strach przed utratą własnego pełnego niedomówień bytu. Po nim na pewno nie będziemy płakać ,co innego za człowiekiem szarym, jego byt jest naszym bytem po nim długo będziemy wspominać , cóż On nam uczynił. Kiedy popatrzymy na tego typu rozdwojenia prawd społecznych, zależności jakie zostały ustalone niczym siedem prawd  naszego rozwoju i kategorycznych granic  będących drogowskazem do dalszego świata  lepszego rozumienia tego kim jesteśmy, jako jednostka albo grupa , jej zachwianie w postaci przekłamania chociaż jednego  elementarnego współgrającego trybiku naszej egzystencji w całym naszym podmiotowym wyzwaniu, jaki narzuca na nas tworzenie elit wśród poszczególnych środowisk.  Cofa nasze uwarunkowania o dekady,  do takich między innymi  powstających nowych środków zaradczych , z którymi musieliśmy się borykać w czasach nadmiernego używania pałki milicyjnej i prokuratorskich zarzutów . Musimy powrócić do  tego co nas tak bardzo  mocno zaczyna martwić, kiedy wkoło jest tak dobrze gospodarczo , jest praca  społeczeństwo się bogaci , to  dlaczego zatem  w społecznych grupach i ich pojawiających się  zjawiskach , oddziaływaniach na siebie , jest tak źle. To nie jest zwykłe zachowanie ugruntowane patologią , której może być sporo podczas takiego rozwoju, o jakim codziennie mamy płynące informacje zewsząd , po takich działaniach raczej ludzie  trzymają się razem świętują , bawią się  harmonizują swoje przyszłe cele i zobowiązania . Okazuje się ,że jest wręcz odwrotnie ludzie w ostatecznych desperackich odruchach  PODPALAJĄ SIĘ OSTATNIO JEDEN PO DRUGIM  W AKCIE  CAŁKOWITEGO POZBAWIENIA ICH PRAWA DO WOLNOŚCI GŁOSU ,BYCIA NA RÓWNI Z INNYMI , ODTRĄCONYCH , POZOSTAWIONYCH W CISZY I ZDESPEROWANYCH, BO POZBAWIONO ICH WŁASNEJ LUDZKIEJ TWARZY, ZOSTALI ZASZEREGOWANI DO OSÓB NIE BĘDĄCYCH W GRUPIE  JAKO POPULACJI , WSPÓLNOCIE , ZDOLNYCH DO DZIAŁANIA, ZNAJĄCYCH REGÓŁY ZDOLNYCH DO ROZPOZNANIA,  CO NALEŻY  DO RELACJI LUDZKICH, A CO RELACJI SPOŁECZNYCH , ODEBRANIE ICH WYNATURZA LUDZI STAWIA ICH NA NAJNIŻSZYM POKŁADZIE SPOŁECZNEJ DRABINY , WYWOŁUJE KRZYK , KTÓRTY JEST TCHNIENIEM ROZPACZY!   

Pomówmy wreszcie o tym a nie zamykajmy się na te jakże palące tematy , one muszą wybrzmieć jeśli nie jest dla nich już za późno. Przykład jaki trzeba  tu przedstawić będzie oczywiście związany z rodziną , bo ona jest tym  pełniącym najważniejsze obowiązki w kształtowaniu   i odróżnianiu w przyszłości  dobrej perspektywy, od złego działania zakłamanych  gotowości do niszczenia,  tożsamości więzi rodzinnych  tzw; ciągłości ludzkich powiązań, tego się właśnie ta władza dopuściła, niszczy ludzkiej  wspólnoty, dzieląc ich na  rozmaite podgrupy, zabijając ich aktywność, dopuścili się rządzący w ostatnich latach do  eksperymentalnych  działań, wywołując nimi  konflikty na gruncie   wartości i norm , które do tej pory stanowiły ich odrębnymi tj  nazwanie jako zbiór  swoistych działań , nagle ich  przynależność   stała się  wspólnym dobrem. Komuś nagle się  zamarzyło być kimś kto  decyduje o życiu rodzinnym  w podejmowaniu decyzji przez poszczególnych członków rodziny do tego momentu,  teraz decyzja  współżycia seksualnego, wychowanie dzieci , wspólne posiłki np; kolacja wigilijna , ale także spory rodzinne , konflikty małżeńskie , przestały być tylko nauką stały się politycznymi działaniami tworząc z nich dziki fundamentalizm, podłoże do kolejnych  aktów desperackich w  następstwie  ich ofiar. Nożownicy w czasach prosperity i rozwoju gospodarczego kiedy rządzi PiS , kiedy rządzili PO dzieci w desperackim akcie niesprawiedliwego rozdziału skarżyły swoich rodziców za zbyt niskie  tygodniówki w czasach kryzysu. Co to za absurdalna kolej rzeczy rozwoju demokracji ,w której ścieżki zaczynają się wić. Przykładem z moich lat dzieciństwa bardzo często przypominanych właśnie w dniach kiedy  pojawiały się opowieści o tych, którzy od dawien dawna są już wśród zmarłych , byli przywoływani w kategorii człowiek monument w oparciu o opowiadanie pt  ; Każdy zasługuje na swojego księdza Zagałę „Ksiądz proboszcz  Antoni Zagała jego praca u podstaw . Ale to właśnie to ludzi ujęło. jeżeli chodząc po Kolendzie , przyjmował ofiary  od zamożniejszych to głównie po to ,żeby je zostawić w domach , w których  panoszyła się bieda, choroba , sieroctwo czy inne nieszczęścia. Po śmierci Mamy w 1946 r z Jego listem polecającym , siostra Janina  zapukała  do drzwi zakonnic  Urszulanek na placu przyklasztornym  w Kielcach , została przyjęta do prowadzonego przez nie internatu i rozpoczęła pomyślnie  zakończoną naukę  w Liceum Pedagogicznym  na ul. Leśnej. Miał pamięć , która każdego wprawiała w zdumienie. W przeddzień  Święta Zmarłych ( koniec lat siedemdziesiątych ) staliśmy z Julkiem na lisowskiej  plebanii, w kolejce  przed biurkiem księdza Zagały , aby dać na wypominki zza zmarłych . Jakiś chłop z Obic wystękiwał  imiona i nazwiska  do zeszytu wypominkowego . Na koniec słyszymy głos księdza ; To już wszystkich wyliczyłeś ? Tak jest proszę księdza kanonika !

A Nowaku swoim wujku  i chrzestnym to żeś  zapomniał! Przez kolejkę przeleciał szmer podziwu. Był to czas  kiedy ksiądz Zagała  dawno przekroczył  już siedemdziesiątkę i miał pełne prawo  do tej zabawnej dla otoczenia  przypadłości,  polegającej na zapominaniu  wszystkiego włącznie  ze swoim nazwiskiem. Jest 1962 r.  1 Listopada  na Lisowskiej Górze . Jesteśmy we czworo, mroźno, ale pogodnie i cicho. W szybko zapadających ciemnościach  powstaje migotliwa łuna tysięcy zniczy . Na podwyższeniu  z desek  potężna postać  księdza  kanonika  Zagały , który przemawiał  do nieograniczonych tłumów  miejscowych  i takich Ślązaków  spod Gór Świętokrzyskich . Było to moje ostatnie  spotkanie  z tym wielkim dla mnie człowiekiem . Zawsze będzie przypominał  żywym  kogo stracili, ale i co mu zawdzięczają.

Miała Polska swojego  Prymasa Tysiąclecia – Stefana Wyszyńskiego.

Miał  Lisów swojego  Proboszcza Tysiąclecia – Antoniego Zagałę.”

Jak zawsze pisząc czy wspominając teksty z kroniki  staram się  odpowiedzieć ich treścią na nurtujące nas pytania , które niewątpliwie swoją pokrętną  ścieżką może doprowadzić do takich oto pytań . A kto z tych mocno zagubionych  teraz  mógł by dzierżyć stery mentora .

Idea  prawdziwego oddania i przyklękiwania gdziekolwiek  budzą w ludzkich odruchach  porzede wszystkim sprzeciw na ten tryb  powszechnego podporządkowania ideologii toruńskiej ich mentor nie będzie miał przydomku  proboszcza tysiąclecia  w Toruniu . Z byt mocno podkreśla swoją obecnością wśród bezbronnych później  pojawiających się   ofiar. Pamięci i ku pokrzepieniu serc wspominając ich pamiętamy o każdym .